Pięlęgnacja twarzy

JAK MIEĆ GŁADKĄ CERĘ?
Cera idealnie gładka – taka, jaką mają modelki na billboardach – w naturze nie istnieje. Przecież nie można pozbyć się porów, które są niczym innym jak tylko ujściami gruczołów łojowych. Mogą być jednak mniej lub bardziej widoczne.

U większości z nas "dziurki" w naskórku widać tylko w okolicach czoła, nosa i brody (w strefie T). Większy kłopot mają osoby z tłustą skórą, bo im więcej sebum produkują gruczoły, tym większy rozmiar mają pory.

A zaskórniki? W porach mających problem z automatycznym złuszczaniem się (to w dużej mierze kwestia hormonów) zalegają substancje tłuszczowe, które utleniając się, ciemnieją. - Stąd czarne kropeczki wokół nosa i na brodzie – tłumaczy dermatolog Monika Serafin. Porów nie można się pozbyć ani na zawsze ich zamknąć. Ale można tak dbać o skórę, by były jak najmniej widoczne i zanieczyszczone.

Co to są pory?
To ujścia gruczołów łojowych (a dokładniej mieszków włosowych, do których ujścia gruczołów są w pewnym sensie "podczepione"). Znajdują się prawie na całym ciele. Dzięki nim skóra nie jest absolutnie szczelna – wypuszcza na zewnątrz wilgoć i sebum, regulując temperaturę ciała.

Czy pory mogą być zamknięte i otwarte?
Nie. Można je tylko zwężać (obkurczająco działa na nie np. woda o niskiej temperaturze), ale nie da się ich zamknąć na stałe.

Dlaczego są większe na czole i brodzie?
Bo powiększone pory występują w miejscach, gdzie produkcja łoju jest większa, tak jak w strefie T.

Co wpływa na rozmiar porów?
Przede wszystkim geny. Jeśli twoja mama ma pory w rozmiarze XL, istnieje ryzyko, że twoje też z czasem będą się stawały coraz bardziej widoczne. Ale możesz temu w pewnym stopniu zaradzić, stosując ochronę przed UV, zabiegi i odpowiednie kosmetyki.

Domowe sposoby
Odpowiednia pielęgnacja może wiele zmienić. Jeśli masz niedużo powiększonych porów i zaskórników w okolicy nosa, brody i czoła – masz mały problem. Jeżeli rozszerzone pory są u ciebie zauważalne wszędzie – także na skroniach i policzkach, a do tego masz kłopoty z wiecznie świecącą się cerą, zastosuj nasze podpowiedzi na większy problem.

Mycie twarzy
Mały problem. Możesz używać dowolnych kosmetyków oczyszczających, pamiętaj jednak, by nie myć twarzy zbyt ciepłą wodą.
Większy problem. Do codziennego mycia twarzy możesz używać specjalnej miękkiej szczoteczki lub frotowej rękawicy. Dobre będą też specjalne płatki higieniczne ze złuszczającymi mikrogranulkami (np. Cleanic). Stosuj toniki i żele do mycia z kwasami (w niskich stężeniach, np. 0,5–1 proc. kwasu salicylowego lub 2,5–5 proc. kwasu mlekowego albo glikolowego), które stymulują odnowę komórkową i złuszczają naskórek (wraz z zaskórnikami).

Eksfoliacja
Mały problem. Raz w tygodniu wykonaj peeling, np. delikatny gommage, enzymatyczny, pudrowy (Kenzo, Kanebo) albo po prostu mechaniczny z łagodnymi drobinkami ściernymi. Warto też raz w miesiącu zastosować zestaw do domowej mikrodermabrazji.
Większy problem. Mikrodermabrazja – raz, a nawet dwa razy w tygodniu. Uważaj jednak, bo większość preparatów złuszczających tego typu – choć działa dużo słabiej niż zabiegi u dermatologa – zawiera wyjątkowo twarde kryształki tlenku glinu, które mogą podrażnić skórę, jeśli będziesz ją zbyt mocno tarła lub wykonywała zabieg zbyt często. W takiej sytuacji stosuj mikrodermabrazję rzadziej lub okresowo zastąp ją peelingiem enzymatycznym i maseczkami oczyszczającymi.


Pielęgnacja
Mały problem. Przede wszystkim dobrze nawilżaj skórę – reguluje to gospodarkę tłuszczową. Pozbawiona wody próbuje bowiem sama zabezpieczyć się przed wysychaniem, produkując więcej sebum, co sprzyja rozszerzaniu się porów. Stosuj kremy nawilżające z antyutleniaczami, bo przerywając proces utleniania się tłuszczu, zmniejszają tempo powstawania zaskórników. Sięgaj też po kremy z witaminą C i A – rozjaśniają naskórek i stymulują odnowę włókien kolagenu, a im bardziej skóra jest elastyczna, tym mniej widoczne są na niej pory. Konieczne jest też stosowanie filtrów UV. Na etykietach sprawdzaj, czy kosmetyk na pewno jest niekomodogenny (to już raczej standard, ale lepiej mieć pewność).
Większy problem. Oprócz nawilżania i ochrony przed słońcem warto regularnie stosować specjalne żele minimalizujące pory. To stosunkowo nowa kategoria kosmetyków, jak na razie oferują je głównie firmy z wyższej półki. Mają konsystencję lekkiego żelu lub mleczka, obkurczają ujścia gruczołów, lekko matują i optycznie wyrównują powierzchnię skóry. Dobre efekty dają też maski. Teoretycznie najbardziej oczyszczające są klasyczne maseczki z glinką, jednak nie wpływają one bezpośrednio na wielkość porów. Działają jak bibuła - wyciągają nadmiar tłuszczu. Efekt jest spektakularny, ale chwilowy (dlatego te maseczki najlepiej sprawdzają się przed wielkim wyjściem). Na dłuższą metę będą natomiast działać maski z kolagenem i algami - chłodzą skórę, nawilżają ją i obkurczają pory.

Make-up
Mały problem. Sypki transparentny puder wystarczy, aby pokryć małe niedoskonałości. Pod warunkiem, że nie jest mocno połyskujący! Może jednak zawierać cząsteczki rozpraszające światło, które optycznie niwelują nierówności.
Większy problem. W wypadku rozszerzonych porów naprawdę świetnie sprawdzają się bazy pod podkład wygładzające powierzchnię skóry (np. z dodatkiem silikonu). Podkłady nowej generacji też ułatwiają sprawę, bo nie dość, że dopasowują się do koloru i faktury skóry, to jeszcze maskują niedoskonałości bez tworzenia maski.

Zabiegi w gabinecie
Są naprawdę bardzo skuteczne w zmniejszaniu porów. Efekty nigdy nie będą specjalnie widoczne po jednej wizycie – potrzeba minimum 3 zabiegów, najlepiej robionych raz w miesiącu. U osób z mocno zanieczyszczoną skórą warto wykonać nawet do 4 zabiegów w miesiącu. Do wyboru masz:

- Mikrodermabrazję z użyciem tlenku glinu lub diamentowych końcówek. Mechaniczne ścieranie naskórka nie powoduje uczuleń i lekarze chętnie łączą je z innymi metodami złuszczania, np. peelingami. Według najnowszych opinii dermatologów nie warto robić jej jednak zbyt często – może prowadzić do stałych podrażnień.
- Peeling kawitacyjny działa na skórę za pomocą fal ultradźwiękowych o natężeniu 20 Hz, które poprzez mikrodrgania powodują odłączenie się martwej warstwy rogowej od naskórka.
- Peelingi chemiczne – nie tylko usuwają martwe komórki naskórka, ale też hamują wydzielanie łoju. Do oczyszczania skóry najlepsze są kwasy: pirogronowy, salicylowy, mlekowy, migdałowy i glikolowy (dobry dla każdego rodzaju skóry). Częstotliwość zabiegów ustala lekarz – najdelikatniejszy peeling migdałowy możesz wykonywać nawet co 3 tygodnie (także przy cerze wrażliwej).





JAK MYĆ TWARZ?
Demakijaż
Do wyboru masz preparaty o różnej konsystencji i formie, np. mleczko, żel, płyn micelarny albo chusteczki. Do zmycia oczu wybieraj te o oleistej bazie i płyny micelarne.

Mycie
Nawet najbardziej dokładny demakijaż nie zastąpi solidnego oczyszczania skóry. Delikatny żel, pianka lub płyn przygotują skórę do przyjęcia składników aktywnych z kremu.

Tonizowanie
Preparaty oczyszczające zwykle podwyższają pH skóry. Dlatego nie zapominaj o toniku, który szybko przywróci jej naturalną kwasowość (istotna dla prawidłowej ochrony skóry).

Różne rodzaje zmywaczy:
- Płyny micelarne – ich składniki zamknięte zostały w micelach (kropelkach). Dzięki temu preparat jest wodnisty. Polecane wrażliwcom.
- Płyny dwufazowe – składają się z dwóch warstw: wodnej i olejowej. Po wstrząśnięciu powstaje emulsja, która poradzi sobie nawet z wodoodpornym makijażem. Zarówno dla cery wrażliwej, jak i normalnej.
- Mleczka i śmietanki – oprócz składników lipidowych usuwających makijaż, mogą zawierać również substancje pielęgnujące, łagodzące i tonizujące. Dlatego polecane są właścicielkom cery suchej.
- Oliwki – oparte zostały wyłącznie na składnikach tłuszczowych, świetnie usuwających makijaż. Są delikatne dla skóry oczu i nie powodują podrażnień. Najlepiej po zastosowaniu zmyć je z twarzy.
- Żele – warto myć nimi skórę, szczególnie jeśli często powstają na niej zaskórniki i krostki. Nie zawierają mydła. Są idealne dla cery trądzikowej.
- Pianki – to bardzo delikatne i skutecznie myjące preparaty (bez mydła).
- Chusteczki do demakijażu – zostały nasączone substancjami usuwającymi makijaż. To odpowiedniki płynów lub pianek do mycia. Są świetne na wyjazdy.

Jak i kiedy?
- Po powrocie z pracy – nie czekaj z demakijażem do momentu, kiedy będziesz kładła się do łóżka, ale wcześniej daj skórze odpocząć. Po zmyciu twarzy nałóż krem (to też dobra pora na maseczkę czy serum). Przed pójściem spać przetrzyj skórę tonikiem. Jeśli jednak w międzyczasie zabrałaś się za solidne sprzątanie czy pichcenie, pamiętaj, by powtórzyć zabieg oczyszczania.
- Skórę zmyj najlepiej dwa razy dziennie – wieczorem i rano. To nic, że rano nie masz makijażu, skóra w nocy też ulega lekkiemu zanieczyszczeniu. Pamiętaj, że gruczoły potowe i łojowe ciągle pracują. Umycie twarzy specjalną szczoteczką czy pianką wymusi jednoczenie wykonanie delikatnego masażu, poprawi mikrokrążenie. Skóra będzie wyglądała na bardziej wypoczętą.
- Najpierw oczy – dopiero potem przejdź to twarzy. Pamiętaj, by nie pocierać mocno skóry, a do oczu używać wyłącznie preparatów do nich przeznaczonych.
- Jeśli używasz żelu lub pianki – zwilż najpierw skórę wodą (najlepiej przegotowaną, termalną lub mineralną), a następnie opuszkami palców rozprowadź kosmetyk.
- Tonik na zakończenie – możesz z niego zrezygnować jedynie w przypadku preparatów, które spełniają już taką funkcję, np. mleczka 3 w 1.






ABY PORY BYŁY MNIEJSZE...
5 powodów, które sprawiają, że pory stają się bardziej widoczne.

1. Wyciskanie. Działa odwrotnie, niż myślisz. Po usunięciu zawartości gruczoł ponownie wypełnia się sebum, co powoduje szybsze rozpychanie porów. Podczas mechanicznego oczyszczania czasami dochodzi też do urazów naskórka, które zostawiają blizny ("dziurki").

2. Opalanie się. Słońce niszcząco wpływa na włókna podporowe, które są materacem dla naskórka. Zniszczona skóra "rozpłaszcza się", w wyniku czego pory stają się bardziej rozciągnięte i większe (najbardziej są widoczne u kobiet po 45. roku życia).

3. Kosmetyki do stylizacji włosów! Większość z nich ma bowiem działanie komedogenne (zatykające pory) i może być przyczyną np. pojawienia się zaskórników na skroniach. Staraj się myć włosy wieczorem (lub przynajmniej dobrze je wyszczotkuj).

4. Przesuszanie. Reakcją gruczołów będzie nadprodukcja sebum. Z tego powodu unikaj przebywania w wysokiej temperaturze (np. w saunie).

5. Nieprawidłowe oczyszczanie. Nie myj twarzy zbyt gorącą wodą, dobierz odpowiednie kosmetyki. Jeśli masz "dorosłą" mieszaną cerę, antytrądzikowe żele dla nastolatek wysuszą ją.
pielęgnacja twarzypielęgnacja twarzypielęgnacja twarzy
pielęgnacja twarzy


Pozbądź się reklamZałóż darmową stronęEdytuj tę stronęZgłoś naruszenie
2141